Black Friday 2026 wypada w piątek 27 listopada, a Cyber Monday w poniedziałek 30 listopada. Wiele sklepów zaczyna „Black Week” już tydzień wcześniej. To najlepszy czas na okazje, ale też żniwa dla oszustów i sprytnych sprzedawców. Pojawiają się promocje, które nie są promocjami, sklepy, które nie istnieją, i SMS-y o paczkach, których nikt nie wysłał. Poniżej znajdziesz konkretną listę rzeczy do sprawdzenia, zanim klikniesz „Kupuję”.
W skrócie: porównaj cenę z najniższą ceną z 30 dni przed obniżką (sklep musi ją podać), kupuj w sklepach, które da się sprawdzić, płać kartą albo płatnością z ochroną kupującego, a linków z SMS-ów o „dopłacie do paczki” nie otwieraj wcale.
Pseudopromocje – jak sklepy „obniżają” ceny
Podniesiona cena przed obniżką. Tydzień przed Black Friday cena idzie w górę, a w piątek „spada o 40%”, czyli wraca do poprzedniego poziomu. Dlatego od 2023 r. sklep, który ogłasza obniżkę, musi pokazać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Porównuj „-40%” właśnie z nią, a nie z przekreśloną kwotą.
„Cena katalogowa” jako punkt odniesienia. Przekreślona „cena producenta”, po której nikt nigdy nie sprzedawał. Obniżka wygląda imponująco, choć towar od miesięcy kosztował tyle samo.
„Tylko dziś”, licznik i „zostały 2 sztuki”. Zegar odliczający minuty i komunikaty o ostatnich sztukach mają Cię popędzić. Często licznik zaczyna od nowa po odświeżeniu strony.
Gratis w cenie. „Słuchawki gratis”, tyle że sam produkt jest droższy niż u konkurencji o więcej, niż warte są słuchawki.
Inny model w „promocji”. Telewizor z tej samej serii, ale ze słabszą matrycą albo starszy rocznik, pod podobną nazwą. Porównuj pełne oznaczenie modelu, nie samą nazwę.
Koszty na końcu. Dostawa, „opłata serwisowa”, droższa wysyłka do automatu paczkowego. Patrz na cenę z dostawą, na ostatnim kroku zamówienia.
Jak sprawdzić prawdziwą okazję: zapisz cenę interesującej Cię rzeczy kilka tygodni wcześniej (zrzut ekranu albo dodanie do obserwowanych), sprawdź historię ceny w porównywarce, porównaj ten sam model w kilku sklepach i zawsze szukaj podanej przez sklep najniższej ceny z 30 dni.
Fałszywe sklepy – jak je rozpoznać
Przed dużymi wyprzedażami pojawiają się sklepy-wydmuszki. Wyglądają profesjonalnie, sprzedają markowe rzeczy za ułamek ceny i znikają po kilku tygodniach razem z pieniędzmi klientów. Czasem podszywają się pod znany sklep, z prawie identycznym logo i adresem różniącym się jedną literą.
Cena za dobra, by była prawdziwa: markowe buty, perfumy czy telefony za 30–50% ceny rynkowej to niemal zawsze podróbka albo oszustwo.
Adres strony: literówki, dziwne końcówki (.shop, .top, .store w połączeniu z nazwą znanej marki), myślniki i dopiski „-outlet”, „-promo”, „-sale”.
Dane firmy: uczciwy sklep podaje nazwę firmy, NIP, adres i regulamin. Sprawdź firmę w CEIDG albo KRS. Brak danych, sam formularz kontaktowy albo adres za granicą to sygnał ostrzegawczy.
Płatność tylko przelewem na konto prywatne, w kryptowalutach albo przez „szybki link”. Prawdziwe sklepy dają wybór, w tym płatność kartą.
Opinie: szukaj opinii poza samym sklepem. Same pięciogwiazdkowe recenzje pisane jednym stylem albo brak jakichkolwiek wzmianek w sieci to zły znak.
Lista ostrzeżeń CERT Polska: niebezpieczne domeny trafiają na listę ostrzeżeń, a operatorzy telekomunikacyjni blokują wejście na nie. Podejrzaną stronę zgłoś na incydent.cert.pl.
SMS-y i maile o paczkach i płatnościach
W listopadzie i grudniu zamawiamy dużo, więc SMS „Twoja przesyłka czeka – dopłać 1,99 zł” nikogo nie dziwi. Link prowadzi do podróbki strony płatności, która kradnie dane karty albo login do banku. Podobnie działają maile o „wstrzymanym zamówieniu”, „nieudanej płatności” czy „zwrocie pieniędzy”.
Status paczki sprawdzaj w aplikacji albo na stronie przewoźnika, wpisując adres samodzielnie.
Przesyłka opłacona w sklepie zwykle nie wymaga żadnej dopłaty. SMS z „dopłatą” przez link to typowy sposób oszustów – nie klikaj, sprawdź paczkę jak wyżej.
Podejrzany SMS przekaż bezpłatnie na numer 8080 i usuń.
Płać bezpiecznie
Karta albo płatność z ochroną kupującego. Przy płatności kartą, gdy towar nie dotrze, możesz złożyć w banku reklamację transakcji (chargeback).
Przelew tradycyjny tylko do sprawdzonego sklepu. Przelewu na konto oszusta zwykle nie da się cofnąć.
Nigdy nie podawaj kodu BLIK, loginu do banku ani kodu z SMS-a na stronie, do której trafiłeś z linku w wiadomości.
Osobna karta na zakupy online (wirtualna albo z niskim limitem) ogranicza straty, gdy dane wyciekną.
Sprawdź kwotę i odbiorcę w powiadomieniu w aplikacji banku, zanim zatwierdzisz płatność.
Twoje prawa przy zakupach w sieci
14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny przy zakupach przez internet od firmy (z wyjątkami, np. rzeczy robione na zamówienie). Wiele sklepów wydłuża ten czas na okres świąteczny – sprawdź regulamin.
Reklamacja wadliwego towaru przysługuje Ci niezależnie od tego, czy kupiłeś go w promocji.
Informacja o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką to obowiązek sklepu. Gdy jej brakuje albo wygląda na zmyśloną, możesz zgłosić to do Inspekcji Handlowej (wojewódzkiego inspektoratu) – jej działania koordynuje UOKiK.
Black Friday w ogłoszeniach
W okresie wyprzedaży rośnie też liczba ogłoszeń z „nowymi, zafoliowanymi” telefonami i konsolami za pół ceny. Zasady są te same co przez cały rok:
najlepiej odbiór osobisty i płatność przy odbiorze, po sprawdzeniu rzeczy,
nie płać zaliczki ani „za rezerwację” sprzedającemu, którego nie znasz,
nie klikaj w linki „do płatności” od drugiej strony i nie podawaj kodu BLIK ani danych karty,
uważaj na „pomyłkowe” przelewy BLIK i prośby o zwrot na inny numer – opisaliśmy to w artykule „Pomyłkowy” BLIK i prośba o zwrot.
Chcesz coś sprzedać przed świętami? Na wystawisz.pl ogłoszenia są darmowe, a wiadomości od kupujących sprawdza nasz filtr oszustw. Więcej sposobów działania oszustów znajdziesz w poradniku Jak działają oszuści w internecie.
Przydatne adresy: incydent.cert.pl (zgłoszenia CERT Polska), gov.pl: fałszywe SMS-y i numer 8080, prawakonsumenta.uokik.gov.pl (prawa konsumenta).
