Na telefon wpada powiadomienie: „Otrzymałeś przelew BLIK: 1000 zł”. Nadawca jest Ci obcy. Chwilę później dzwoni albo pisze ktoś, kto „pomylił numer”. Przeprasza, jest zdenerwowany, ma pilną sprawę i prosi, żebyś odesłał pieniądze, ale na inny numer telefonu albo inne konto. Tak wygląda oszustwo nazywane „odwróconym BLIK-iem” albo „BLIK-iem na pomyłkę”. Banki i Rzecznik Finansowy ostrzegają przed nim, bo każdy, kto odeśle pieniądze tak, jak prosi oszust, staje się częścią jego planu.
Złota zasada: nigdy nie odsyłaj pieniędzy na inny numer telefonu ani na inne konto niż to, z którego przyszły. Najbezpieczniej nie odsyłaj ich sam. Zgłoś sprawę w swoim banku, a zwrot zrobi bank.
Jak działa to oszustwo krok po kroku
- Oszust wystawia fałszywe ogłoszenie, np. telefon, konsolę, bilety albo opał, albo podszywa się pod prawdziwego sprzedającego.
- Kupujący płaci BLIK-iem na telefon, tyle że oszust podaje mu Twój numer. Mógł go wziąć z innego ogłoszenia, z internetu albo po prostu wymyślić.
- Pieniądze trafiają do Ciebie. Nie masz pojęcia, skąd się wzięły. Kupujący jest przekonany, że zapłacił sprzedającemu.
- Oszust kontaktuje się z Tobą: „Pomyliłem jedną cyfrę, proszę, odeślij na ten numer, to pilne”. Czasem miło, czasem z groźbą („zgłoszę na policję, że przywłaszczyłeś pieniądze”).
- Jeśli odeślesz na podany numer, pieniądze lądują u oszusta. W historii przelewu oszukanego kupującego widnieje jednak Twój numer, więc to Ciebie znajdą bank i policja. Z niewinnej osoby stajesz się pośrednikiem złodzieja, czyli tak zwanym „słupem”.
Dlatego „uczciwe” odesłanie pieniędzy na inny numer nikomu nie pomaga. Kupujący dalej nie ma swoich pieniędzy, oszust je ma, a Ty masz kłopot.
Odmiany, na które trzeba uważać
- Fałszywe powiadomienie o przelewie. SMS albo zrzut ekranu „przelew BLIK zrealizowany”, a pieniędzy nie ma. Wpływ sprawdzaj wyłącznie w aplikacji swojego banku, nigdy w SMS-ie, mailu czy na zrzucie od drugiej strony.
- „Prośba o przelew BLIK”. W aplikacji pojawia się prośba o przelew od kogoś, kto „chce Ci zwrócić” albo „zapłacić”. Akceptując ją, wysyłasz pieniądze, a nie je dostajesz. Nie akceptuj próśb od nieznanych numerów.
- Nadpłata. „Kupujący” przelewa więcej, niż wynosi cena, i prosi o zwrot różnicy na inny numer albo konto. To ten sam schemat, tylko z historyjką o zakupie.
- Kod BLIK „do odebrania zwrotu”. Ktoś prosi, żebyś podał mu kod BLIK, bo „tak odda pieniądze”. Kodem BLIK nie da się przyjąć pieniędzy. Kod zawsze oznacza wypłatę albo płatność z Twojego konta.
- Presja czasu i groźby. „Mam operację”, „muszę zapłacić za lawetę”, „zgłoszę Cię na policję”. Pośpiech ma sprawić, że nie zdążysz pomyśleć ani zadzwonić do banku.
Co zrobić, gdy dostaniesz BLIK „przez pomyłkę”
- Sprawdź w aplikacji banku, czy pieniądze naprawdę wpłynęły i z jakiego numeru albo konta.
- Nie odsyłaj niczego pod presją. Nie oddzwaniaj na numery z SMS-ów i nie klikaj w linki.
- Odpowiedz krótko i spokojnie: „Proszę zgłosić pomyłkę w swoim banku. Zwrot zrobię przez bank”. Uczciwa osoba to zrozumie, a oszust zwykle zaczyna naciskać albo znika.
- Zadzwoń do swojego banku na numer z karty albo z aplikacji i opisz sytuację. Nadawcy, który naprawdę się pomylił, napisz, żeby zgłosił pomyłkę w swoim banku – wtedy banki wyjaśnią sprawę między sobą, a Twój bank powie Ci, co dalej.
- Nie odsyłaj pieniędzy sam – ani na nowy numer czy inne konto, ani nawet na numer, z którego przyszły. Tak radzi Rzecznik Finansowy: zwrot ma iść przez bank, bo tylko wtedy nie staniesz się ogniwem cudzego oszustwa. Nigdy nie oddawaj pieniędzy kodem BLIK ani „przez link”.
- Zachowaj dowody: SMS-y, numery, godziny i zrzuty rozmowy. Przydadzą się bankowi i policji. Podejrzany SMS przekaż bezpłatnie na numer 8080 (CERT Polska).
Już odesłałem na inny numer – co teraz?
- Od razu zadzwoń do swojego banku, powiedz, co się stało, i podaj numer, na który wysłałeś pieniądze. Liczy się każda godzina.
- Zgłoś sprawę na policji (112 albo najbliższy komisariat). Opisz dokładnie, że dostałeś przelew od obcej osoby i odesłałeś go na jej prośbę na inny numer. Weź ze sobą zapisane wiadomości i numery.
- Bank odmawia pomocy albo odrzuca reklamację? Możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego – pomoże ocenić sprawę i może podjąć interwencję u banku na Twój wniosek, choć nie gwarantuje to odzyskania pieniędzy.
- Zmień hasła i nie instaluj niczego, o co prosi „pomocny” rozmówca. Kolejny kontakt „z banku” albo „z policji” to często druga runda tego samego oszustwa.
Jak chronimy Cię na wystawisz.pl
- Rozmawiasz w serwisie. Wiadomości wysyłasz przez portal, więc nie musisz podawać numeru telefonu, a podejrzane wiadomości widzi nasz filtr.
- Ostrzeżenie widzisz tylko Ty. Gdy ktoś pisze o kodzie BLIK, danych karty, logowaniu do banku, „odbiorze płatności” albo prosi o instalację AnyDeska czy TeamViewera, odbiorca widzi w swoich wiadomościach dyskretny dymek z ostrzeżeniem. Nadawca o tym nie wie.
- Kodu BLIK nie da się wysłać. Wiadomość z kodem BLIK, kodem z SMS-a albo CVV zostanie zatrzymana, zanim trafi do drugiej osoby.
- Numer karty, konta, adres, PESEL – ostrzeżenie przed wysłaniem. Zanim wyślesz takie dane, pokazujemy, czym to grozi, a wiadomość wychodzi dopiero po zaznaczeniu zgody.
- Jeden klik – zgłoszenie. Przycisk „Zgłoś oszustwo” przy wiadomości wysyła ją do moderatora, a konto nadawcy trafia pod lupę.
Więcej schematów, także tych wymierzonych w sprzedających, opisaliśmy w poradniku Jak działają oszuści w internecie. Zobacz też nasze zasady bezpieczeństwa.
Źródła i ostrzeżenia instytucji: Rzecznik Finansowy: oszustwo na BLIK-a – nie każda rada jest właściwa (19.02.2026), PKO BP: uważaj na przelewy BLIK wysłane przez pomyłkę, Erste Bank: pomyłkowy BLIK czy oszustwo, gov.pl: fałszywe SMS-y i numer 8080. Stan na 31.10.2026.